O firmie

Wspieramy lokalną Polskę!

Lokalne Badania Społeczne

Badamy rynki i społeczności. Prowadzimy pomiary ogólnopolskie, a specjalizujemy się w analizach regionalnych i lokalnych. Dostarczamy użytecznych informacji biznesowi, administracji publicznej, organizacjom pozarządowym, mediom, naukowcom i politykom. Od 2001 roku przeprowadziliśmy przeszło 1200 badań ilościowych i jakościowych.

Jesteśmy zespołem badaczy związanych z Instytutem Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, Pracownią Teorii Zmiany Społecznej i Centrum Badań Solidarności i Ruchów Społecznych. Współpracujemy z wybitnym socjologiem prof. Ireneuszem Krzemińskim. Łączymy zaangażowanie akademickie i pasję naukową z prowadzeniem użytecznych badań rynku i opinii publicznej pod szyldem LBS.

Nasze badania nie są sztuką dla sztuki. Ich walorem jest użyteczność, ponieważ praktyczne rekomendacje i wnioski przekładają się na konkretne decyzje. Chcemy być nie tylko profesjonalnym dostawcą usług badawczych, ale przede wszystkim zaufanym partnerem i doradcą.

LBS w liczbach

15 lat na rynku

35 ekspertów

Ponad 1200 projektów

300 Klientów

300 ankieterów

1 mln badanych

Filozofia LBS, czyli jak pracujemy i dlaczego warto nas wybrać

Podczas branżowego spotkania znany badacz, a nasz dobry kolega zapytał, dlaczego nie chcemy pracować w korporacji. Odpowiedź jest banalnie prosta. Kilkanaście lat temu dokonaliśmy świadomego wyboru: iść na swoje, szukać nisz rynkowych, tworzyć coś nowego i oryginalnego. Nie mamy nic przeciwko koncernom, zwłaszcza, że w większości z nich pracują nasi znajomi i przyjaciele. To od nich wiemy, jak nudna może być praca w takiej "fabryce". Szanujemy i doceniamy konkurencję, ale zupełnie nie widzimy siebie w roli wykonawców sztampowych projektów badawczych. Jesteśmy ciekawi świata, w którym żyjemy. Każdego dnia staramy się go zrozumieć. Naprawdę lubimy swoją pracę.

Stworzyliśmy unikatowy model biznesowy. Jesteśmy rodzinną firmą, mocno wyspecjalizowaną, z silnym backgroundem akademickim. Zatrudniamy małą liczbę pracowników, ale mamy wielu stałych współpracowników. Dzięki temu korzystamy z wiedzy i doświadczenia najwyższej klasy ekspertów, współpracujemy z wiodącymi ośrodkami akademickimi i wybitnymi autorytetami polskiej nauki (m.in. ze znanym socjologiem prof. Ireneuszem Krzemińskim). Dysponujemy również siecią sprawdzonych podwykonawców, a wiele naszych działań realizujemy poprzez outsourcing. Z powodzeniem łączymy infrastrukturę i sprawność organizacyjną agencji badawczej z wnikliwością analityczną, charakterystyczną dla badań naukowych.

Większość naszych współpracowników i podwykonawców to renomowane ośrodki koordynacyjne, które pracują nie tylko dla nas, ale również dla liderów rynku badawczego. Wszyscy stosują powszechnie przyjęte standardy branżowe, a większość z nich spełnia wymogi Programu Kontroli Jakości Pracy Ankieterów. Osoby spoza branży często nie wiedzą, że posiadanie tzw. "własnej sieci terenowej" często jest fikcją, ponieważ poszczególne ośrodki koordynacyjne zazwyczaj nie pracują na wyłączność, a równolegle realizują badania dla różnych agencji badawczych. Zwłaszcza w mniejszych miastach zdarza się, że większość lub nawet wszystkie badania realizuje ta sama grupa ludzi. Niezależnie od tego, czy zamówią Państwo badanie u nas, czy w innej agencji badawczej, z dużym prawdopodobieństwem prace w terenie przeprowadzi ten sam koordynator i zespół ankieterów. Z perspektywy zamawiającego odczuwalną różnicą jest poziom marży, który w oczywisty sposób przekłada się na cenę usługi.

Każde badanie jest wieloetapowym, rozłożonym w czasie procesem. W naszej pracy dbamy o wszystkie szczegóły, które decydują o jego powodzeniu. Nie skupiamy się wyłącznie na jednym z tych elementów, a więc kontroli jakości pracy ankieterów, co jest najbardziej nagłośnioną w mediach formą samokontroli naszej branży. Ewentualne błędy w sztuce badawczej mogą przecież zostać popełnione nie tylko na etapie realizacji terenowej, ale również na poziomie konceptualizacji, doboru próby, przygotowania narzędzia, wprowadzania i kodowania danych, obliczeń, analiz i interpretacji danych. Kontrolujemy pracę naszych ankieterów, ale w równym stopniu dbamy o wysoką jakość pozostałych elementów procesu badawczego.

Zamawiając badanie u nas mają Państwo gwarancję, że Waszym projektem zajmą się wysoko wykwalifikowani specjaliści. To oczywiste? Otóż nie zawsze. Z doświadczenia wiemy, że firmy z naszej branży bywają "nierówne", tzn. dysponują znakomitymi albo zupełnie przeciętnymi, a czasem wręcz słabymi zespołami badawczymi. Z tego powodu współpraca z nimi może przypominać rosyjską ruletkę. Zdarza się, że obsługą danego badania zajmą się wirtuozi, ale relatywnie często będą to pracownicy bez doświadczenia, np. osoby tuż po studiach lub stażyści. Niektórzy z naszych stałych klientów przyszli do nas po tego rodzaju negatywnych doświadczeniach.

W wielu obszarach gospodarki nie istnieje jeden rynek, a sieć małych, autonomicznych, lokalnych rynków, które trzeba badać i analizować osobno. Każdy z nich jest inny, choć oczywiście występują między nimi podobieństwa. Prawdziwym wyzwaniem dla marketerów jest uchwycenie elementów uniwersalnych i specyficznych. Tego, co globalne i tego, co lokalne. Podstawą nowoczesnego marketingu jest zdobywanie i wykorzystywanie tego rodzaju informacji. Podczas kilkunastoletniej działalności firmy wielokrotnie dostarczaliśmy naszym klientom danych, które przesądzały o ich biznesowym sukcesie. Działając w ten sposób poszerzamy rynek usług badawczych. Dla części klientów z Polski lokalnej jesteśmy "firmą badawczą pierwszego kontaktu". To duża odpowiedzialność.

Choć jesteśmy z Warszawy, a nasze projekty najczęściej są zlokalizowane w dużych aglomeracjach, to - w razie potrzeby - naprawdę docieramy do mieszkańców małych miast i wsi. Wbrew pozorom niekoniecznie jest to standardem na polskim rynku badawczym. Jeździmy po Polsce, a najbardziej lubimy docierać do trudno dostępnych i mało znanych miejsc. Nasze projekty często mają wymiar unikatowy, ze względu na specyficzne problemy, miejsca, środowiska i rynki, które poznajemy. Ponieważ zrealizowaliśmy wiele takich pomiarów, mamy możliwość dokonywania wszechstronnych porównań.

Chcemy być firmą nowoczesną i innowacyjną. Rozumiemy to przede wszystkim jako otwartość na zmianę, umiejętność uczenia się i analitycznego myślenia, poszukiwanie nieszablonowych rozwiązań i perspektyw badawczych. Mamy poczucie, że wykonujemy pracę twórczą, a naszym najważniejszym zasobem jest to, co mamy w głowach. Pozostałe elementy - zwłaszcza modne nowinki technologiczne - to jedynie dodatki wspomagające proces badawczy.

Potrafimy zrobić (prawie) każde badanie. Na dowolny temat, w dowolnym miejscu w Polsce, o dowolnym zasięgu terytorialnym. Przeprowadzamy badania ogólnopolskie, a w razie potrzeby możemy zbadać np. mieszkańców lub konsumentów z dowolnego województwa lub podregionu, dużych miast - Warszawy, Poznania, Gdańska lub Krakowa, ale również Ustrzyk Górnych, Bogatyni, Świnoujścia lub Gołdapi.

Choć zabrzmi to banalnie, jesteśmy elastyczni i mamy indywidualne podejście do klienta. Unikamy gotowych szablonów i standardowych rozwiązań korporacyjnych, a w szczególności tzw. "gotowych produktów badawczych". Każde badanie jest inne i każde jest dla nas ważne. Każdego klienta traktujemy tak samo, niezależnie od wartości zamawianej usługi. Jemy małą łyżeczką, nastawiamy się na długofalową współpracę, a nie na "jednorazowe strzały", o czym świadczy liczna i rosnąca grupa stałych klientów. Nigdy nie idziemy po linii najmniejszego oporu, zawsze próbujemy zrobić więcej niż zapisane w umowie minimum. Nad każdym projektem staramy się pracować aż do pełnego zadowolenia zleceniodawcy.

Nasze badania zazwyczaj prowadzimy w sposób partycypacyjny. Oznacza to, że badacze nie są wyłącznie zewnętrznymi obserwatorami. Partycypacyjność tę należy rozumieć jako otwartość badaczy na dyskusję z badanymi oraz wypracowanie wspólnych konkluzji. Niezmiernie istotne jest również podzielenie się przez zespół badawczy wstępnymi wnioskami na etapie końcowym, co jest przyczynkiem do dyskusji na temat płynących z badania wniosków i rekomendacji. Innymi słowy, wyniki badań zostają skonfrontowane z opiniami zainteresowanych osób.

Choć nie jesteśmy drogą firmą, to coraz rzadziej konkurujemy ceną. Coraz częściej wygrywamy warsztatem, wiedzą i doświadczeniem, a także kreatywnością, intuicją badawczą i zapleczem eksperckim. Stawiamy na jakość: nigdy nie wykluczono nas z przetargu z powodu rażąco niskiej ceny, nigdy nie stwierdzono nienależytego wykonania przez nas jakiejkolwiek usługi. W naszej ocenie relacja ceny do jakości naszych usług należy do najkorzystniejszych na rynku.

Z zaniepokojeniem obserwujemy system udzielania zamówień publicznych na podstawie wyłącznego lub przeważającego kryterium niskiej ceny. Prowadzi to do wyniszczającej konkurencji i generalnego obniżenia jakości usług badawczych. Na rynku funkcjonuje wiele firm, które stosują dumping cenowy. Zupełnie ich za to nie szanujemy i nie chcemy być z nimi kojarzeni. Niestety coraz częściej tego rodzaju praktyki stosują - wydawałoby się - renomowane agencje. Interpretujemy to w kategoriach psucia rynku i "zjadania własnego ogona". Co do zasady uważamy, że cena może być elementem przewagi konkurencyjnej, a dobre badania da się robić przy relatywnie niskich kosztach. Problem zaczyna się, kiedy stają się one zbyt tanie. Uczestniczymy w przetargach i często mamy poczucie, że niektórzy z naszych konkurentów stosują nieuczciwe praktyki i - mówiąc wprost - okłamują swoich klientów. Nie ma naszej zgody na taki stan rzeczy. W trosce o własną reputację nigdy nie podejmujemy nierealnych zobowiązań.

Nie wszystkie projekty badawcze są proste i rutynowe. Częściej niż inni podejmujemy się trudnych wyzwań, realizując nietypowe, nierzadko pionierskie badania. Wykonujemy to, czego inni robić nie chcą lub nie potrafią. Czasami występujemy w roli strażaka, którego wzywa się w sytuacjach kryzysowych.

Posiadamy unikatowe doświadczenie w pewnych segmentach rynku badawczego, które trudno przebić. Analizujemy skomplikowane zjawiska i procesy, czasami docieramy do trudno dostępnych, a nawet hermetycznych grup społecznych. Prowadziliśmy badania m.in. z naukowcami i ekspertami z różnych dziedzin, księżmi, ludźmi z grup zagrożonych wykluczeniem społecznym, środowiskiem LGBT, byłymi działaczami "Solidarności" z lat 1980-1981, blokersami, lekarzami, farmaceutami, urzędnikami, pracownikami, przedsiębiorcami, dziennikarzami, osobami pełniącymi najwyższe funkcje kierownicze w administracji oraz biznesie... Po latach doświadczeń nie boimy się żadnej realizacji.

Nie uznajemy sztucznych podziałów w światku badawczym. Na rynku funkcjonują duże i małe podmioty, zrzeszone i niezrzeszone, z certyfikatem i bez niego, polskie i zagraniczne, ale w każdej z tych grup są firmy profesjonalne i takie, których specjalnie nie szanujemy. Szkodliwy jest również podział na badania "akademickie" i "komercyjne" - relacje ludzi z tych środowisk pełne są wzajemnych uprzedzeń i negatywnych stereotypów. Współpracujemy i utrzymujemy dobre relacje z przedstawicielami konkurencji, w tym największych podmiotów na rynku. Przestrzegamy powszechnie obowiązujących standardów, rywalizujemy z innymi, ale również poszerzamy rynek. Nie mamy nic przeciwko organizacjom branżowym, choć - naszym zdaniem - niektóre z nich służą przede wszystkim promocji pewnych osób i ich biznesów. Uważamy, że branża jest jedna, a my jesteśmy jej pełnoprawnym uczestnikiem.

 

 

 

© 2017 | Wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Mapa strony

Wykonano w: avangardo.pl

X Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.